18 sierpnia 2018

Spotkanie z s. Michaela Pawlik.

Niedziela, 19 sierpnia godz. 15.00.

Niedziela, 19 sierpnia godz. 15.00 w Kościele św. Andrzeja Boboli w Sopocie.
Spoktanie z s. Michaelą pt: "Zwodniczy urok duchowości wschodnich".

NIE BĘDZIESZ MIAŁ BOGÓW CUDZYCH PRZEDE MNĄ

19 sierpnia, w niedzielne popołudnie gościła w naszym kościele Siostra dominikanka – Michaela Pawlik. Jako dyplomowana pielęgniarka spędziła 13 lat w Indiach pomagając ubogim. Tam także podjęła studia socjologiczne, dla zgłębienia lokalnej tradycji religijnej i kulturowej. Należy dziś do grona nielicznych osób w Polsce, znających doskonale  indyjski system kastowy, różne odcienie hinduizmu, a posługując się językiem hindi studiowała święte księgi Wedy.

W dobie obecnego naporu  Orientu na Zachód, w tym także do Polski uważa, iż to  co się mówi w Europie na temat duchowości Wschodu, bardzo odbiega od tego, jak rzeczywiście rozumieją swoją filozofię i wiarę hinduiści czy buddyści. Dla rozszerzania wschodniego światopoglądu na Zachodzie, ich wierzenia zostały zmodyfikowane, dostosowane do naszej europejskiej mentalności. W Polsce wielu ludzi, zwłaszcza młodych, fascynuje się hinduizmem, nie zastanawiając się nad tym, jakie korzenie mają i do czego prowadzą różne zaczerpnięte stamtąd ćwiczenia czy medytacje, w których tak chętnie biorą udział. Dla oswojenia Europejczyków ze wschodnim światopoglądem, reklamowane są ćwiczenia jogi, zen czy różnego rodzaju medytacje, jako metody poprawy kondycji fizycznej, duchowej lub umysłowej, bez wyjaśnienia na czym one polegają. Otóż wschodnie techniki stosowane we wspomnianych wyżej ćwiczeniach – twierdzi Siostra Michaela - doprowadzają do zawieszenia funkcji rozumu i woli, na korzyść biernego odczucia spokoju oraz błogiego wrażenia "rozpływania się" w różnie rozumianym kosmosie, podczas którego nawet zanika świadomość indywidualnego istnienia. 

Propagatorzy tych ćwiczeń- stwierdza Siostra- nie informują, że stoją one  w jawnej sprzeczności z chrześcijańską duchowością, która stawia za cel poznanie i ukochanie Boga, by osiągnąć świętość gwarantującą człowiekowi wieczne szczęście, a nie szukanie w modlitwie i medytacji relaksu, czy oderwania od rzeczywistości. 

Okazuje się także, że to właśnie Hindusi przyjęli niektóre elementy chrześcijańskiej filozofii, zwłaszcza etyki. Przykładem tego jest Indyjska Konstytucja opracowana w oparciu o Deklarację Praw Człowieka, dzięki czemu od 1947 r. zalegalizowane zostało równouprawnienie wszystkich kast i zakazana wszelka dyskryminacja. Także zakazane zostały - z punktu widzenia chrześcijańskiego- zbrodnicze rytuały, jak składanie krwawych ofiar z ludzi (zabijanie noworodków na cześć bogini Kali), "sati" czyli palenie żywych wdów wraz ze zwłokami ich mężów, nierząd świątynny z 7-8 letnimi dziewczynkami, okaleczanie dzieci, dyskryminacja kastowa, etc. 

Najtrudniej jest obalić dyskryminację kastową, ponieważ oparta jest na wierze w reinkarnację wyznawaną zarówno przez hinduizm, jak i przez buddyzm. Zakłada ona, że wszystko, co żyje, ma duszę, która przechodzi z jednego organizmu do drugiego. Obecna Konstytucja Indii gwarantuje wszystkim równouprawnienie. Jednak hinduiści wierni swej religii, nie zgadzają się z tym, wierząc, że system kastowy jest ponadludzkim, kosmicznym, dziedzicznym prawem. Stądistnieje konflikt pomiędzy ich wiarą, a Konstytucją, a także konflikt z etyką chrześcijańską, która stoi u podstaw Deklaracji Praw Człowieka. Jeśli np. rodzi się dziecko w rodzinie szewca, to znaczy, że dusza miała predyspozycje, czy upodobanie do szewstwa i dlatego się tu urodziła. 

Takie przekonanie legitymizuje i konserwuje system i odpowiada wielkiej polityce światowej, bo rozwiązuje problem braku dostępności różnych dóbr- konkluduje Siostra.  Tak więc, żeby nie wszyscy mieli jednakowe prawa np. do studiów bo będzie tłok, to niektórym się wmówi, że powinni spokojnie czekać na następne wcielenie, skoro teraz na innym poziomie się urodzili. 

Są na świecie potężne grupy interesów, którym zależy na ustanowieniu ogólnoświatowego rządu z jedną religią i ujednoliconymi przepisami. Istnieje realne przypuszczenie, że zaprowadzenie wiary w reinkarnację może służyć jako podstawa do ustanowienia  hierarchicznej struktury społecznej – czegoś w rodzaju mistycznego rasizmu opartego na segregacji domniemanych różnic wcielonych dusz – uważa Siostra Michaela.

Według danych Centrum Myśli Jana Pawła II aż 26 procent dorosłych Polaków wierzy w reinkarnację.

Jezus w Ewangelii wyraźnie podkreślał, że wszyscy ludzie zmartwychwstaną – jedni do chwały, drudzy na potępienie (por. J 5,29). Mówił, że każdego czeka sąd ostateczny. Kiedy wierzymy w reinkarnację, to robimy z Jezusa kłamcę. W Piśmie Świętym jest napisane: Wybierajcie życie albo śmierć, błogosławieństwo albo przekleństwo (Pwt 30,15-20).Po śmierci spotka nas jednakowa sytuacja – wszyscy staniemy na Sądzie Bożym. Czy gorliwego hinduistę i chrześcijanina, który wierzy w reinkarnację spotka ten sam los?

Kościół nasz uczy: Którzy bez własnej winy nie znając Ewangelii Chrystusowej i Kościoła Chrystusowego, jednak szczerym sercem szukają Boga i wolę Jego przez nakaz sumienia poznaną (…) starają się pełnić czynem, mogą osiągnąć zbawienie wieczne” (KK, 16). Kiedy chrześcijanie dopuszczają się apostazji, popełniają zdradę Judasza – im większa miłość zdradzona, tym większy ból dla Chrystusa. A dla takiego człowieka droga do potępienia. Jezus modlił się na krzyżu: Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią (Łk 23, 34a). Modlił się tak nie za Judasza, który Go zdradził, ale za tych pogan, którzy Go ukrzyżowali. Przebacza i usprawiedliwia. Inna jest więc sytuacja niechrześcijan, którzy nie wiedzą, że ich wierzenia są sprzeczne z Prawdą Objawioną, a inna chrześcijan porzucających Kościół.

***

Po powrocie z IndiiSiostra Michaela doszła do wniosku, że najlepszym miejscem dla Niej będzie Kaznodziejski Zakon, żeby móc ewangelizować i zapobiegać szerzeniu religijnego fałszerstwa. Wstąpiła do zakonu dominikańskiego, bo - jak wyznaje - św. Dominik za główny cel postawił siostrom głoszenie prawdy w obronie wiary katolickiej przed herezjami. I tej Prawdzie pozostaje wierna.

 

S. Michaela (Zofia) Pawlik OP– ur. W 1938 r. w Ryglicach, woj. małopolskie. Ukończyła Szkołę Pielęgniarstwa p.w. św. Wincentego a’ Paulo w Warszawie, Instytut Wyższej Kultury Religijnej na KUL oraz socjologię na Karnatak University w Dharward. W latach 1967 – 1980 pracowała w Indiach jako pielęgniarka. W 1981 r. wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Dominikanek Misjonarek Jezusa i Maryi. Jest autorką książek, artykułów i prelekcji na temat zagrożeń dla duchowości chrześcijańskiej, które mają swoje źródło w okultyzmie i we wschodnich religiach.

 

ks. Tyberiusz

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
68 0.15869116783142