Od wielu miesięcy jesteśmy świadkami straszliwej wojny w Ukrainie, wywołanej przez rosyjskiego agresora. Obrazy zburzonych szkół, przedszkoli, szpitali, budynków użytku publicznego, spalonych domów, zabitych dzieci i dorosłych w Mariupolu, Iziumie i wielu innych miastach każdego dnia wdzierają się do naszych domów i do naszego serca. Jeszcze bardziej przerażające są obrazy ciał wymordowanych cywilów choćby z Buczy, z widocznymi śladami tortur, z rękami związanymi sznurem. Agresor nie cofa się przed żadną formą okrucieństwa, aby złamać naród ukraiński i odebrać mu pokój.
Okrutne doświadczenie dotknęło również wiernych wyznań religijnych i Kościołów, zwłaszcza Greckokatolickiego i Prawosławnego Ukraińskiego. Wierni tych Kościołów byli szykanowani, więzieni i poddawani torturom. Konfiskowano im mienie, zakazywano działalności religijnej, przeszkadzano w nabożeństwach. W niejednym przypadku samozwańcze władze okupanta przejęły budynki sakralne i zamieniły je na budynki świeckie.
Napaść Rosji zmusiła do ucieczki miliony Ukraińców, głównie z okupowanych terenów środkowej i wschodniej Ukrainy. Większość z nich skierowała swoje kroki do Polski. Od początku inwazji granicę wschodnią przekroczyło prawie 7 mln potrzebujących. Tu w Polsce spotkali się z ogromną życzliwością. Wielu Polaków przyjęło ich szczodrze, otworzyło przed nimi swoje domy i serca. W Polsce nie było i nie ma obozów dla uchodźców. Zapewniono im dach nad głową i pomoc w znalezieniu pracy, a dzieciom możliwość pójścia do szkoły. W tę akcję przyjmowania uchodźców aktywnie włączył się Kościół organizując miejsca noclegowe, zbiórkę artykułów przemysłowych i spożywczych, a także konkretną pomoc finansową w myśl ewangelicznej zasady, aby nakarmić głodnych, przyodziać nagich, przyjąć do domu podróżnych. Z pomocą humanitarną pospieszyły instytucje państwowe, które prócz doraźnego wsparcia finansowego dostarczyły żywność, leki oraz odzież dla każdego potrzebującego.
Przedłużająca się wojna, ogromne zniszczenia, załamanie produkcji przemysłowej i rolniczej są przyczyną narastającej pośród miejscowej ludności biedy, a nawet głodu. Wielu straciło dom, bliskich i cały dorobek życia. Na terenach dotkniętych wojną brakuje gazu, elektryczności, opału, podstawowych artykułów, żywności, leków i doraźnej pomocy do zapewnienia minimalnych warunków do życia. Wobec ogromu zniszczeń i dotkliwego braku wszystkiego dla wielu mieszkańców Ukrainy zbliżająca się zima może stać się prawdziwą i dramatyczną walką o przetrwanie.
Na tę tragiczną sytuację Ukraińców i ukraińskiego narodu nie pozostaje obojętne Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Dlatego potrzebującym z Ukrainy i w Ukrainie od wielu miesięcy na różne sposoby niesie konkretną pomoc. W tym duchu również tegoroczny Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym jest poświęcony Ukrainie.
Naszym pragnieniem jest uwrażliwianie naszych rodaków na dramat, jaki dokonuje się za nasza wschodnią granicą, oraz organizowanie dalszej pomocy dla jej potrzebujących i cierpiących mieszkańców. Wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób zechcą włączyć się w ten Dzień Solidarności, już teraz wyrażam ogromną wdzięczność. Niech Bóg Wam obficie wynagrodzi za okazaną pomoc.
Ks. Abp Tadeusz Wojda SAC
Metropolita Gdański
Przewodniczący Sekcji Polskiej PKWP